Archiwum, czyli wszystkie zapiski
Studia w Szwecji? Czemu nie!2009-11-20
Na stronie PZOSu umieściłem artykuł o możliwości studiowania w Szwecji. Można go sobie przeczytać tutaj.

Teraz pytanie czy ktoś w ogóle się zainteresuje i podejmie wyzwanie. Ja, jak to napisałem zresztą na końcu, na miejscu obecnych 18latków już bym się pakował.
Trochę czasu mi zajęło kompletowanie danych, tak żeby na te najważniejsze kwestie znać już odpowiedź. Ale dzięki temu mamy jakiś obraz jak to wygląda i od czego zaczynać. A zaczynać należy zdecydowanie od angielskiego. Bez tego chyba ani rusz, zresztą nie tylko jeśli chodzi o studia w Szwecji, ale ogólny rozwój w BnO (publikacje po angielsku, szukanie klubu zagranicznego itp.)

Także zapraszam!

No chyba, że ktoś myśli, że tylko dzięki treningom na polskiej ziemi jest w stanie zdobyć mistrzostwo świata. Powodzenia:) 



Kryta bieżnia2009-11-20
No i nieźle, 7min truchtu ode mnie jest kryta 200metrowa bieżnia. A wszystko dlatego, że skoro w podstawówce jest profil sportowy, no to musi być. A Anita Włodarczyk trenowała pod mostem...



W krzywym zwierciadle2009-11-15
Wczoraj miałem dość ciężki dzień - planowanie, bieganie, świecenie oczami, picie pseudopiwa. Wszystko zaczęło się dość rano, bo start do pierwszego treningu odbył się o 9.00. Masówka, trasa 8km z paroma bardzo niedalekimi rozbiciami. 2 razy dałem się nabrać i wciąż trochę zaspany podbiegałem nie do swoich punktów. No i w ogóle starałem się lecieć jak najwolniej tylko się dało, w końcu mamy okres roztrenowania. Więc po paru punktach biegłem sobie już sam. Mapa i teren oczywiście super.

mapa z treningu z przebiegami

Po treningu spotkanie elity i rozważanie jak wyszedł mijający sezon oraz co należy zrobić w przyszłym by wyniki były lepsze. Czyli ogólna szwedzka chęć grupowego planowania, dyskutowania i rozwiązywania problemów. Jest od kogo się uczyć:) No i tak minęło parę godzin i nadszedł czas na kolejne bieganie.
-Bieganie?! Pomyślałem sobie. W końcu już dzisiaj już biegałem! I to dość długo!
Gdy okazało się że chodzi o krótkie 3 traski z piciem piwa pomiędzy dałem się namówić. Start...patrzę na mapę i od razu coś nie grało. Nie tylko to, że nic nie widziałem, co mnie zbytnio nie zaskoczyło, bo biegaliśmy bez lamp. To, że mapa jest odbiciem lustrzanym dowiedziałem się po ładnych paru minutach. Zresztą wszyscy zbytnio nie wiedzieli co się dzieje (wczesniejsze bieganie, sauna, piwo). No ale patrząc pod światło z drugiej strony mapy wszystko okazało się prostrze:) Budowniczy trasy zafundował też wycinki paru ważnych elementów jak budynków, lasów,dróg oraz stawianie paru punktów z dala od miejskich lamp. Fajnie czyta się mapę przy światełku z zegarka. Klasa! No i udało mi się wygrać całe zawody!

piwne bieganie

A wieczorem oficjalna część zakończenia. Byłem w szoku,  bo przyszło chyba z 150 osób! No i było piwo, wino itd. W Szwecji?! W Nybro zakonczenia były o suchym pysku. A do tego paru osobom chciało się przygotować 2godzinne przedstawianie. Co prawda nie jestem jeszcze rozwznany w orionowskich klimatach, ale i tak było zabawnie.



Kolejna fajna mapa w okolicy2009-11-12
No i znowu siedzę sobie na północy. Zapasy mięcha w lodówce niwelują trochę niepokój ciągłego braku zatrudnienia. Ale w telewizji powiedzieli, że sytuacja na rynku pracy  się poprawa, więc nie pozostaje nic innego jak pozostawać optymistą. W końcu coś tam jednak umiem.

W sumie to ciągle mam jakieś zajęcie, a w sumie to czasem nie wiem w co ręce włożyć. Np. czy oglądać takiego Dextera, czy  może zdecydować się na Housa? Żarcik taki. 

Dziś oprócz paru bardziej pożytecznych rzeczy wybrałem się (a w zasadzie zabrano mnie) na trening. Już wiem, że parę kilometrów za Rödeby (czyli parę rzutów Majewskiego lub Małachowskiego kamieniami) jest kolejna fajna mapa. Co prawda w listopadzie nie powinienem praktycznie nic biegać, a szczególnie szybko, ale dziś nie było wyjścia. Biegaliśmy w 4 osoby, najpierw razem później w starcie pościgowym. Szybko od start do 7PK, 9ki do 13, 14ki do 18ki i na koniec od skrzyżowania pod liniami do końca. Poważnie zawiesiłem się (na jakieś 30sek) na 16tym punkcie, reszta przyzwoicie ale wolno. A tętno kosmos, ale zawsze tak mam jak nie biegam 2 tygodnie. A od teraz już będę się ruszał, bo mam gdzie:)

mapa z treningu z przebiegami




No i powrót na północ.2009-11-10
No i po dłuższym pobycie w ukochanym kraju przyszedł czas na wypłynięcie do Karlskrony. Teraz trochę biegania, w końcu rower i zwiedzanie okolic (czyli wysepki, przesmyki itp.) i basen (äntligen!) No i czeka mnie poważniejsze szukanie pracy. Oj, nie chce mi się iść do jakiejś uczciwej roboty, jak ja znajdę wtedy czas na te wszystkie inne rzeczy, które teraz robię...

Bardzo mi się podoba to, że protokół z zebrania Zarządu PZOSu z 5go września na stronie pojawił się dzisiaj, czyli 10. listopada. No ale i tak dobrze, że się pojawił. Ale to tak na marginesie.

Może zamiast iść do roboty powinienem stworzyć stronę internetową www.konieckaczynskiego.pl z opisem dokonań rezydenta Juraty? Domena wciąż wolna i może jakieś dofinansowanie z Unii bym na to dostał? Jakieś komentarze?



Archiwum, czyli wszystkie zapiski